Ile trzeba mieć oszczędności przed przejściem na emeryturę? Jedna kwota nie istnieje, ale można ją policzyć

Udostępnij ten artykuł

Pytanie „ile pieniędzy trzeba mieć na emeryturę?” często prowadzi do prostych odpowiedzi: 200 tys. zł, 500 tys. zł albo milion. Takie liczby niewiele jednak mówią bez informacji o przyszłej emeryturze z ZUS, kosztach życia, wieku zakończenia pracy i planowanym poziomie wydatków.

Znacznie lepiej policzyć własną lukę emerytalną, czyli różnicę między miesięcznymi wydatkami a dochodem, który prawdopodobnie będzie dostępny po zakończeniu pracy. Dopiero wtedy można oszacować, jakiego kapitału rzeczywiście potrzeba.

Ile oszczędności przed emeryturą i jak policzyć potrzebny kapitał

Najpierw sprawdź prognozowaną emeryturę, a nie stan konta oszczędnościowego

Pierwszym krokiem nie powinno być ustalanie arbitralnego celu w rodzaju „muszę uzbierać pół miliona”.

Trzeba najpierw sprawdzić, jakiej emerytury można się spodziewać z systemu publicznego.

ZUS udostępnia kalkulator prognozowanej emerytury. Wynik nie jest gwarancją przyszłego świadczenia, ponieważ zależy między innymi od przyszłych składek, wynagrodzeń, waloryzacji oraz wieku zakończenia pracy. Jest jednak znacznie lepszym punktem wyjścia niż zgadywanie.

Następnie warto zestawić prognozowane świadczenie z własnymi potrzebami.

Jeżeli gospodarstwo domowe będzie potrzebowało 6 000 zł miesięcznie, a przewidywane łączne świadczenia wyniosą 4 500 zł, problemem nie jest zebranie dowolnej dużej kwoty.

Problemem jest sfinansowanie brakujących 1 500 zł miesięcznie.

Najważniejsza liczba to luka emerytalna

Można ją policzyć bardzo prosto:

planowane miesięczne wydatki na emeryturze – przewidywane stałe dochody = miesięczna luka emerytalna.

Przykład:

  • planowane wydatki: 5 000 zł,
  • prognozowana emerytura i inne regularne dochody: 3 800 zł,
  • brakująca kwota: 1 200 zł miesięcznie.

To właśnie 1 200 zł trzeba w jakiś sposób finansować z oszczędności, inwestycji lub dodatkowych dochodów.

Jeżeli natomiast świadczenia pokrywają podstawowe koszty życia, kapitał może pełnić przede wszystkim funkcję rezerwy na zdrowie, remont mieszkania, samochód, podróże czy pomoc rodzinie.

Dwie osoby mające po 400 tys. zł mogą więc znajdować się w zupełnie innej sytuacji finansowej.

Jak zamienić miesięczny brak pieniędzy na potrzebny kapitał?

Najprostszy wariant polega na policzeniu, ile pieniędzy potrzeba przy założeniu stopniowego zużywania kapitału.

Załóżmy dla uproszczenia, że ktoś potrzebuje dodatkowych 1 500 zł miesięcznie.

To 18 000 zł rocznie.

Jeżeli taka kwota miałaby być wypłacana przez 20 lat, bez uwzględniania zysków z inwestowania, inflacji i podatków, potrzeba:

18 000 zł × 20 = 360 000 zł.

Przy 25 latach byłoby to już:

18 000 zł × 25 = 450 000 zł.

A przy luce wynoszącej 2 500 zł miesięcznie przez 20 lat:

30 000 zł rocznie × 20 = 600 000 zł.

Takie obliczenie nie jest jeszcze planem finansowym. Pokazuje jednak skalę problemu znacznie lepiej niż przypadkowa kwota zasłyszana w internecie.

Dlaczego prostego mnożenia nie można traktować jako ostatecznego wyniku?

W rzeczywistości pieniądze nie funkcjonują przez kilkadziesiąt lat w niezmienionych warunkach.

Na wynik wpływają między innymi:

  • inflacja,
  • sposób przechowywania oszczędności,
  • ewentualne zyski lub straty z inwestycji,
  • podatki i opłaty,
  • waloryzacja emerytury,
  • długość życia,
  • zmiana poziomu wydatków.

Dlatego wyliczenie 360 tys. zł nie oznacza automatycznie, że dokładnie taka suma wystarczy.

Jest to punkt odniesienia, który następnie trzeba przetestować w kilku scenariuszach.

Scenariusz 1: emerytura pokrywa prawie wszystkie podstawowe wydatki

Załóżmy, że ktoś potrzebuje miesięcznie około 4 500 zł, a jego prognozowane świadczenia wyniosą 4 100 zł.

Luka to tylko 400 zł miesięcznie.

Rocznie daje to 4 800 zł.

Nawet przy długim okresie emerytury kapitał potrzebny wyłącznie do uzupełniania codziennych wydatków może być znacznie mniejszy niż w przypadku osoby, której brakuje każdego miesiąca 2 000–3 000 zł.

Nie oznacza to jednak, że można zrezygnować z oszczędności.

Pozostają wydatki nieregularne: leczenie, stomatologia, wymiana sprzętu domowego czy większe naprawy.

Scenariusz 2: po zakończeniu pracy brakuje 2 000 zł miesięcznie

Tutaj skala potrzeb szybko rośnie.

2 000 zł miesięcznie oznacza 24 000 zł rocznie.

Przy mechanicznym założeniu finansowania takiej różnicy przez 20 lat byłoby to 480 000 zł.

Przez 25 lat — 600 000 zł.

To pokazuje, dlaczego przyszłej emerytury nie warto analizować dopiero kilka miesięcy przed zakończeniem pracy.

Im większa różnica między oczekiwanymi kosztami życia a przyszłymi dochodami, tym trudniej uzupełnić ją w ostatnich latach aktywności zawodowej.

Scenariusz 3: mieszkanie jest spłacone i koszty mocno spadają

Niektórzy zakładają, że po przejściu na emeryturę będą potrzebować dokładnie tyle samo pieniędzy co podczas pracy.

Nie zawsze tak jest.

Może zniknąć:

  • rata kredytu hipotecznego,
  • koszt codziennych dojazdów,
  • część wydatków związanych z pracą,
  • regularne odkładanie pieniędzy na emeryturę,
  • niektóre zobowiązania związane z dziećmi.

Jeżeli obecne wydatki wynoszą 8 000 zł miesięcznie, nie oznacza to automatycznie, że taki sam budżet będzie potrzebny po zakończeniu pracy.

Dlatego plan powinien opierać się na budżecie emerytalnym, a nie na dzisiejszej pensji.

Ale nie wszystkie wydatki spadają

To druga strona równania.

Wraz z wiekiem mogą wzrosnąć niektóre koszty związane ze zdrowiem, pomocą w codziennym funkcjonowaniu albo dostosowaniem mieszkania.

Więcej wolnego czasu może oznaczać również większe wydatki na podróże, hobby czy częstsze spotkania poza domem.

Popularne założenie „na emeryturze będę wydawać dużo mniej” powinno więc zostać przetestowane na konkretnych pozycjach budżetu.

Nie wystarczy zmniejszyć dzisiejszych wydatków o przypadkowe 20 czy 30 procent.

Zbuduj budżet przyszłego emeryta

Najlepiej podzielić przyszłe koszty na trzy grupy.

Wydatki podstawowe

Należą do nich między innymi:

  • mieszkanie,
  • energia,
  • żywność,
  • transport,
  • leki,
  • telefon,
  • podstawowe ubezpieczenia,
  • codzienne potrzeby.

To część budżetu, którą trzeba zabezpieczyć w pierwszej kolejności.

Wydatki nieregularne

Tu znajdują się:

  • naprawy mieszkania,
  • wymiana sprzętu AGD,
  • większe wydatki zdrowotne,
  • naprawa lub wymiana samochodu,
  • pomoc rodzinie.

Ich problem polega na tym, że nie występują co miesiąc, dlatego łatwo o nich zapomnieć podczas planowania.

Wydatki dodatkowe

To na przykład:

  • podróże,
  • restauracje,
  • hobby,
  • wydarzenia kulturalne,
  • prezenty,
  • większe zakupy.

Dzięki takiemu podziałowi można policzyć nie jedną, lecz przynajmniej dwie potrzebne kwoty: minimum zapewniające bezpieczeństwo i budżet pozwalający utrzymać oczekiwany styl życia.

Nie wrzucaj wszystkich oszczędności do jednego worka

Osoba mająca 300 tys. zł oszczędności może uważać, że cały ten kapitał jest „na emeryturę”.

Część pieniędzy może jednak być potrzebna znacznie wcześniej.

Jeżeli w pierwszych latach po zakończeniu pracy planowana jest wymiana samochodu za 70 tys. zł i remont mieszkania za 50 tys. zł, realny kapitał służący do finansowania codziennego życia wynosi już tylko 180 tys. zł.

Dlatego przy planowaniu warto rozdzielić:

  1. rezerwę awaryjną,
  2. pieniądze na przewidywane większe wydatki,
  3. kapitał przeznaczony do systematycznych wypłat.

Dopiero trzecia pozycja pokazuje rzeczywiste zabezpieczenie przyszłego dochodu.

Ile powinna wynosić rezerwa na początku emerytury?

Nie istnieje jedna prawidłowa kwota.

Osoba mieszkająca w nowym mieszkaniu, bez samochodu i z niewielkimi kosztami stałymi potrzebuje innej poduszki niż właściciel starego domu wymagającego remontów.

Rezerwa powinna pokrywać takie wydatki, których nie chcemy finansować nagłą sprzedażą długoterminowych aktywów.

Może chodzić o awarię ogrzewania, leczenie, remont łazienki czy pilną pomoc członkowi rodziny.

W tym miejscu ważniejsze od konkretnej liczby jest pytanie: „co może zdarzyć się w ciągu pierwszych kilku lat i ile kosztowałoby rozwiązanie problemu bez zadłużania się?”.

Nie zapominaj o inflacji

Kwota 5 000 zł miesięcznie dzisiaj i 5 000 zł za kilkanaście lat nie będą oznaczały takiego samego poziomu życia.

To szczególnie ważne dla osób, którym do emerytury pozostało jeszcze wiele lat.

Jeżeli ktoś dziś oblicza, że potrzebuje 400 tys. zł według obecnych cen, nie powinien automatycznie uznawać tej liczby za nominalny cel obowiązujący przez następne 15 czy 20 lat.

Plan trzeba okresowo aktualizować.

Zmieniają się:

  • ceny,
  • wynagrodzenie,
  • wartość zgromadzonych środków,
  • wysokość przewidywanej emerytury,
  • sytuacja rodzinna,
  • plany dotyczące zakończenia pracy.

Emerytalne wyliczenie wykonane raz w wieku 40 lat i nigdy później niesprawdzone szybko traci użyteczność.

Czy milion złotych wystarczy na emeryturę?

To zależy od tego, ile pieniędzy trzeba będzie wypłacać.

Milion złotych brzmi jak bardzo duża suma.

Jeżeli jednak ktoś potrzebowałby z kapitału 5 000 zł miesięcznie, oznacza to 60 000 zł rocznie. Bez uwzględniania jakichkolwiek zysków, inflacji czy podatków taki kapitał odpowiadałby niespełna 17 latom takich wypłat.

Jeżeli potrzebne byłoby jedynie 1 000 zł miesięcznie, ta sama kwota miałaby zupełnie inne znaczenie.

Dlatego pytanie „czy milion wystarczy?” jest mniej użyteczne niż:

„Jak dużą część moich miesięcznych wydatków będę musiał pokrywać z własnego kapitału?”.

Czy 200 tys. zł to mało?

Również nie można odpowiedzieć bez kontekstu.

200 tys. zł dla osoby mającej wysokie świadczenie, spłacone mieszkanie i niewielką lukę finansową może stanowić wartościową rezerwę.

Dla osoby potrzebującej dodatkowych 3 000 zł miesięcznie taki kapitał zostanie wykorzystany znacznie szybciej.

Sama wysokość oszczędności nie mówi więc, czy ktoś jest dobrze przygotowany do emerytury.

Co ze środkami w PPK, IKE i IKZE?

Przy liczeniu kapitału emerytalnego trzeba uwzględnić wszystkie rzeczywiście posiadane aktywa przeznaczone na ten cel.

Może to obejmować między innymi:

  • PPK,
  • IKE,
  • IKZE,
  • lokaty i rachunki oszczędnościowe,
  • obligacje,
  • fundusze lub inne inwestycje,
  • środki zgromadzone poza produktami emerytalnymi.

Nie należy jednak automatycznie sumować wartości wszystkiego, co się posiada.

Mieszkanie, w którym planuje się nadal mieszkać, nie jest tym samym co 500 tys. zł płynnych oszczędności. Aby finansowało emeryturę, musiałoby zostać sprzedane, wynajęte albo wykorzystane w inny sposób.

Najczęstszy błąd: liczenie majątku zamiast pieniędzy dostępnych na życie

Ktoś może posiadać:

  • mieszkanie warte 700 tys. zł,
  • samochód wart 60 tys. zł,
  • działkę wartą 150 tys. zł,
  • 100 tys. zł oszczędności.

Łączny majątek przekracza milion złotych.

Nie oznacza to jednak, że taka osoba ma milion złotych kapitału emerytalnego.

Jeśli mieszkanie pozostaje miejscem zamieszkania, samochód jest potrzebny, a działka nie generuje dochodu, codzienne wydatki nadal trzeba finansować z emerytury i 100 tys. zł płynnych oszczędności.

Majątek i kapitał dostępny do finansowania życia to dwie różne rzeczy.

Wiek przejścia na emeryturę może bardzo zmienić wynik

ZUS wskazuje, że prognozowana wysokość świadczenia zależy między innymi od wieku przejścia na emeryturę.

Dłuższa aktywność zawodowa może działać na plan finansowy z kilku stron jednocześnie.

Przez kolejny okres:

  • wpływają składki,
  • kapitał prywatny nie musi jeszcze finansować życia,
  • pozostaje więcej czasu na oszczędzanie,
  • okres korzystania z prywatnych oszczędności może być krótszy.

Nie oznacza to, że każdy powinien pracować jak najdłużej. Stan zdrowia, sytuacja rodzinna i charakter wykonywanej pracy mogą być równie ważne jak kalkulacja finansowa.

Pokazuje to jednak, dlaczego data zakończenia pracy jest jednym z kluczowych parametrów planu.

Jak policzyć własny cel w sześciu krokach?

Najprostszy praktyczny model wygląda następująco.

Krok 1. Sprawdź prognozę świadczenia

Skorzystaj z aktualnych danych z konta ZUS i kalkulatora prognozowanej emerytury. Traktuj wynik jako prognozę, a nie gwarancję.

Krok 2. Przygotuj przyszły miesięczny budżet

Policz koszty mieszkania, żywności, zdrowia, transportu i normalnego życia po zakończeniu pracy.

Krok 3. Odejmij stałe dochody

Uwzględnij przewidywaną emeryturę i inne trwałe źródła dochodu, które rzeczywiście będą dostępne.

Krok 4. Oblicz miesięczną lukę

Jeżeli potrzebujesz 6 000 zł, a stałe dochody mają wynosić 4 200 zł, luka to 1 800 zł miesięcznie.

Krok 5. Przetestuj kilka długości okresu wypłat

Zobacz, jak wygląda wynik przy 20, 25 i 30 latach. Nie próbuj zgadywać jednej dokładnej długości życia.

Krok 6. Dodaj osobną rezerwę

Kapitału na regularne wypłaty nie powinien zastępować fundusz przeznaczony na większe nieprzewidziane wydatki.

Dopiero taki wynik można potraktować jako punkt wyjścia do bardziej szczegółowego planowania.

Trzy liczby są bardziej użyteczne niż jedna

Przed emeryturą dobrze znać trzy wartości:

Wartość Co pokazuje?
Minimalny kapitał środki potrzebne do pokrywania podstawowej luki
Kapitał docelowy środki pozwalające utrzymać planowany standard życia
Rezerwa pieniądze na większe, nieprzewidziane wydatki

Taki podział jest praktyczniejszy niż jeden wielki cel oszczędnościowy.

Jeżeli do emerytury pozostało kilka lat i kapitał docelowy okazuje się nierealny, nadal można skoncentrować się na zabezpieczeniu podstawowego wariantu.

Pięć lat przed emeryturą warto zrobić próbę generalną

Dobrym testem jest sprawdzenie, czy da się przez kilka miesięcy funkcjonować na budżecie zbliżonym do przyszłych dochodów emerytalnych.

Jeżeli po zakończeniu pracy gospodarstwo domowe przewiduje 5 000 zł miesięcznych dochodów, można spróbować ograniczyć bieżące wydatki do podobnego poziomu, a nadwyżkę odkładać.

Taki test może szybko ujawnić wydatki, których wcześniej nie uwzględniono.

Jednocześnie dodatkowo zwiększa oszczędności tuż przed zakończeniem aktywności zawodowej.

Kiedy plan wymaga ponownego przeliczenia?

Nie wystarczy przygotować go raz.

Wyliczenia warto ponownie przejrzeć między innymi po:

  • dużej zmianie wynagrodzenia,
  • spłacie kredytu,
  • zakupie lub sprzedaży nieruchomości,
  • zmianie planowanego wieku zakończenia pracy,
  • większym uszczupleniu oszczędności,
  • zmianie sytuacji rodzinnej,
  • pojawieniu się nowych prognoz świadczenia.

Im bliżej emerytury, tym mniejsze znaczenie powinny mieć ogólne internetowe reguły, a większe rzeczywiste liczby z własnego budżetu.

Odpowiedź na pytanie, ile trzeba mieć oszczędności przed przejściem na emeryturę, nie zaczyna się więc od 200 tys., 500 tys. ani miliona złotych. Zaczyna się od różnicy między tym, ile miesięcznie będzie potrzebne do życia, a tym, ile zapewnią stałe dochody. Dopiero po policzeniu tej luki można sensownie ocenić, czy zgromadzony kapitał wystarczy na kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.


Udostępnij ten artykuł

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *