Jak kupić pierwsze akcje – krok po kroku
Pierwszy zakup akcji technicznie jest prosty: trzeba otworzyć rachunek maklerski, wpłacić pieniądze, znaleźć spółkę i złożyć zlecenie. Trudniejsza część zaczyna się wcześniej — przy wyborze rachunku, ustaleniu kwoty pierwszej inwestycji i zrozumieniu, co właściwie dzieje się po naciśnięciu przycisku „kup”.
Największym błędem początkującego inwestora nie musi być wybór niewłaściwej spółki. Często jest nim rozpoczęcie inwestowania bez znajomości prowizji, rodzajów zleceń, podatków i ryzyka. Dlatego pierwszy zakup dobrze potraktować przede wszystkim jako naukę działania rynku.

Krok 1. Zanim kupisz akcje, ustal, jakie pieniądze możesz przeznaczyć na inwestowanie
Akcje nie są dobrym miejscem dla pieniędzy, które mogą być potrzebne za kilka tygodni.
Ich cena może wzrosnąć, ale może również spaść właśnie wtedy, gdy właściciel będzie potrzebował gotówki. Sprzedaż w takim momencie może oznaczać realizację straty.
Dlatego przed pierwszą inwestycją dobrze oddzielić trzy rodzaje pieniędzy:
- środki potrzebne na bieżące wydatki,
- rezerwę finansową na nieprzewidziane sytuacje,
- kapitał, którego utrata części wartości nie zachwieje domowym budżetem.
Dopiero trzecia grupa nadaje się do rozważenia jako kapitał inwestycyjny.
Nie trzeba zaczynać od dużej kwoty. Przy pierwszym zakupie ważniejsze od potencjalnego zysku jest poznanie całego procesu bez ryzykowania sumy, której strata wywołałaby poważny problem finansowy.
Krok 2. Otwórz rachunek maklerski
Akcji notowanych na giełdzie nie kupuje się bezpośrednio od GPW.
Potrzebny jest rachunek inwestycyjny prowadzony przez uprawniony dom maklerski lub bank prowadzący działalność maklerską.
Przed jego otwarciem trzeba sprawdzić przede wszystkim:
- prowizję za zakup i sprzedaż akcji,
- minimalną prowizję od pojedynczego zlecenia,
- opłatę za prowadzenie rachunku,
- koszt dostępu do notowań,
- ofertę rynków zagranicznych,
- opłaty za przewalutowanie,
- dostęp do aplikacji mobilnej,
- sposób wystawiania informacji podatkowych.
Sama reklama „0 zł za prowadzenie rachunku” niewiele mówi, jeśli każda transakcja wiąże się z wysoką minimalną prowizją.
Minimalna prowizja może być ważniejsza niż procent
Załóżmy, że prowizja wynosi 0,3%, ale nie mniej niż 5 zł.
Przy zakupie akcji za 5 000 zł prowizja procentowa wyniosłaby 15 zł.
Przy zakupie za 200 zł 0,3% oznaczałoby zaledwie 60 groszy, ale zadziała minimalna prowizja 5 zł.
W drugim przypadku sam koszt wejścia w inwestycję odpowiada już 2,5% wartości zakupu.
Jeżeli podobną prowizję trzeba później zapłacić przy sprzedaży, niewielkie transakcje mogą być nieproporcjonalnie drogie.
Dlatego początkujący inwestor powinien zawsze sprawdzać nie tylko procent prowizji, lecz również jej minimalną wartość.
Krok 3. Przejdź przez weryfikację i ankietę inwestycyjną
Otwarcie rachunku wymaga potwierdzenia tożsamości.
Instytucja finansowa może również poprosić o informacje dotyczące doświadczenia, wiedzy o instrumentach finansowych i sytuacji inwestora.
Nie warto traktować takich pytań jak testu, który trzeba koniecznie „zdać”.
Jeśli początkujący inwestor nie rozumie działania bardziej skomplikowanego instrumentu, prawidłową reakcją nie jest zaznaczanie odpowiedzi mających odblokować wszystkie funkcje rachunku.
Do zakupu zwykłych akcji nie jest potrzebne rozpoczynanie od instrumentów z dźwignią finansową, kontraktów czy innych bardziej złożonych produktów.
Krok 4. Wpłać pieniądze na rachunek
Po otwarciu rachunku maklerskiego trzeba go zasilić.
W praktyce najczęściej odbywa się to przelewem bankowym na indywidualny rachunek powiązany z kontem inwestycyjnym.
Przed wykonaniem przelewu dobrze sprawdzić:
- numer rachunku,
- sposób księgowania wpłat,
- czas potrzebny na zaksięgowanie środków,
- zasady wpłat w innych walutach.
Po zaksięgowaniu pieniędzy saldo powinno być widoczne w systemie transakcyjnym.
Dopiero wtedy można złożyć zlecenie zakupu.
Krok 5. Znajdź spółkę, którą chcesz kupić
W platformie maklerskiej można wyszukać spółkę po nazwie albo symbolu giełdowym.
Nie należy jednak zaczynać od pytania:
„Która akcja najbardziej urośnie?”
Znacznie lepszy zestaw pytań wygląda tak:
- czym spółka zarabia,
- skąd pochodzą jej przychody,
- czy osiąga zysk,
- jakie ma zadłużenie,
- jakie ryzyka dotyczą jej działalności,
- czy jej wyniki mocno zależą od jednej branży lub jednego rynku,
- dlaczego właściwie chcę zostać jej akcjonariuszem?
Kupowanie akcji tylko dlatego, że ich kurs ostatnio szybko rośnie, jest bardzo słabym punktem wyjścia do pierwszej inwestycji.
Akcja to fragment przedsiębiorstwa, a nie cyfrowy los na loterii
Kupując akcję, inwestor staje się współwłaścicielem niewielkiej części spółki.
Cena akcji może zmieniać się każdego dnia, ale za nią stoi realna firma posiadająca przychody, koszty, klientów, konkurencję i zobowiązania.
Dlatego przed zakupem dobrze przynajmniej zajrzeć do:
- raportów finansowych,
- informacji o wynikach,
- komunikatów spółki,
- struktury zadłużenia,
- informacji o wypłacanych dywidendach,
- najważniejszych ryzyk opisanych przez przedsiębiorstwo.
Nie trzeba od razu budować zaawansowanego modelu wyceny. Trzeba jednak wiedzieć, co właściwie się kupuje.
Krok 6. Sprawdź aktualną cenę i arkusz zleceń
Cena widoczna przy nazwie spółki nie zawsze oznacza cenę, po której natychmiast uda się kupić akcje.
Na rynku znajdują się zlecenia kupujących i sprzedających.
Jeżeli inwestorzy chcą sprzedawać akcje po 50,10 zł, a kupujący oferują maksymalnie 50 zł, pomiędzy obiema stronami istnieje różnica.
W przypadku bardzo płynnych spółek może być niewielka.
Przy mniej popularnych walorach różnica między najlepszą ofertą kupna i sprzedaży może być dużo większa.
To jeden z powodów, dla których początkujący inwestor powinien rozumieć różnicę między zleceniem z limitem a zakupem po aktualnie dostępnej cenie.
Krok 7. Pierwsze zlecenie najlepiej rozumieć przed jego wysłaniem
Jednym z podstawowych rodzajów jest zlecenie z limitem ceny.
Inwestor określa w nim maksymalną cenę, jaką jest gotowy zapłacić za jedną akcję.
Załóżmy, że akcje spółki kosztują około 100 zł.
Inwestor składa zlecenie kupna:
- 5 akcji,
- limit ceny 100 zł.
Oznacza to, że nie chce zapłacić więcej niż 100 zł za akcję.
Jeżeli na rynku pojawi się odpowiednia liczba sprzedających po 100 zł lub taniej, zlecenie może zostać zrealizowane.
Jeżeli najtańszy sprzedający będzie chciał 102 zł, zlecenie pozostanie niezrealizowane.
Dlaczego zlecenie z limitem jest przydatne początkującemu?
Pozwala kontrolować maksymalną cenę zakupu.
Przy dynamicznym rynku kurs może szybko się zmieniać. Zlecenie kupna bez kontroli ceny może zostać wykonane drożej, niż inwestor zakładał chwilę wcześniej.
Przy bardzo płynnych akcjach różnice mogą być niewielkie, ale przy spółkach o małym obrocie mają znacznie większe znaczenie.
Cena widoczna na ekranie nie jest więc obietnicą, że dokładnie po niej uda się kupić dowolną liczbę akcji.
Krok 8. Ustal liczbę akcji
Załóżmy, że inwestor chce przeznaczyć na pierwszą transakcję około 1 000 zł.
Jedna akcja kosztuje około 92 zł.
Dziesięć akcji kosztowałoby około:
10 × 92 zł = 920 zł.
Do tego trzeba uwzględnić prowizję maklerską.
Nie warto wpisywać całego dostępnego salda bez pozostawienia miejsca na koszty transakcji.
Platforma maklerska zwykle informuje, czy dostępne środki są wystarczające do realizacji zlecenia.
Czy można kupić pół akcji?
To zależy od brokera i rynku.
Klasyczny handel akcjami na GPW opiera się na całych akcjach. Niektóre platformy oferują jednak rozwiązania umożliwiające ekspozycję na części akcji zagranicznych.
Przed skorzystaniem z takiej funkcji trzeba dokładnie sprawdzić, co jest jej przedmiotem.
„Ułamek akcji” oferowany przez platformę nie zawsze musi być prawnie i operacyjnie identyczny z posiadaniem pełnej akcji zapisanej na klasycznym rachunku papierów wartościowych.
Dla początkującego inwestora prostsze jest rozpoczęcie od instrumentu, którego konstrukcję rozumie.
Krok 9. Sprawdź całe zlecenie przed zatwierdzeniem
Przed kliknięciem przycisku potwierdzającego zakup warto zatrzymać się na kilkanaście sekund.
Sprawdź:
- nazwę spółki,
- ticker,
- liczbę akcji,
- stronę transakcji — kupno, a nie sprzedaż,
- limit ceny,
- przewidywaną wartość transakcji,
- prowizję,
- termin ważności zlecenia.
Literówka w liczbie akcji może być kosztowna.
Kupno 100 akcji zamiast 10 wygląda jak banalny błąd, ale w systemie transakcyjnym właśnie takie proste pomyłki są możliwe.
Krok 10. Zlecenie może zostać zrealizowane w całości, częściowo albo wcale
To jedna z rzeczy zaskakujących początkujących.
Załóżmy, że inwestor chce kupić 20 akcji po maksymalnie 50 zł.
Na rynku dostępnych jest jednak tylko 8 akcji po cenie spełniającej warunki zlecenia.
Wtedy może dojść do częściowej realizacji.
Inwestor kupi 8 akcji, a pozostała część zlecenia będzie oczekiwała zgodnie z jego parametrami.
Z kolei jeżeli nikt nie będzie chciał sprzedać po akceptowanej cenie, zlecenie może w ogóle nie zostać wykonane.
Samo wysłanie zlecenia nie oznacza więc jeszcze, że akcje zostały kupione.
Krok 11. Po zakupie nie oceniaj inwestycji po pierwszych pięciu minutach
Po realizacji transakcji akcje pojawiają się w portfelu, a ich aktualna wartość zaczyna się zmieniać wraz z kursem.
Może się zdarzyć, że kilka minut po zakupie wynik będzie ujemny.
Nie musi to oznaczać, że wydarzyło się coś istotnego.
Na krótkoterminowy wynik wpływa między innymi:
- zmiana kursu,
- spread,
- prowizja zapłacona przy transakcji.
Jeżeli inwestycja miała być długoterminowa, obserwowanie notowań co kilka minut zwykle niewiele wnosi.
Znacznie ważniejsze jest śledzenie sytuacji przedsiębiorstwa i sprawdzanie, czy powód zakupu nadal pozostaje aktualny.
Co zrobić, jeśli akcje od razu spadną?
Najgorszą reakcją może być podejmowanie decyzji wyłącznie na podstawie emocji.
Spadek kursu o kilka procent nie mówi jeszcze, czy spółka jest dobra lub zła.
Trzeba ustalić, dlaczego cena spadła.
Czy firma opublikowała słabe wyniki?
Czy pojawił się problem dotyczący jej działalności?
Czy spada cały rynek?
Czy po prostu występuje zwykła zmienność?
Inwestor powinien mieć przynajmniej prostą odpowiedź na pytanie:
„Co musiałoby się wydarzyć, żebym uznał, że moja pierwotna decyzja o zakupie była błędna?”
Bez tego łatwo kupować i sprzedawać pod wpływem chwilowego ruchu kursu.
Nie wkładaj całej pierwszej kwoty w jedną spółkę tylko dlatego, że ją znasz
Popularna marka nie musi oznaczać dobrej inwestycji.
Jednocześnie kupienie kilku przypadkowych spółek nie daje automatycznie dobrze zdywersyfikowanego portfela.
Jeżeli wszystkie należą do tej samej branży, mogą reagować podobnie na te same problemy gospodarcze.
Początkujący powinien zrozumieć jedną podstawową zasadę: koncentracja zwiększa znaczenie wyniku pojedynczej inwestycji.
Jeżeli cały kapitał znajduje się w jednej spółce, poważny problem tej firmy dotyczy całego portfela.
Pierwsza transakcja może być celowo mała
Załóżmy, że ktoś ma 10 000 zł przeznaczonych na inwestowanie.
Nie ma żadnego powodu, żeby pierwszego dnia inwestować całą kwotę.
Pierwszy zakup za 500 czy 1 000 zł pozwala przećwiczyć:
- wpłatę pieniędzy,
- znalezienie instrumentu,
- odczytanie notowań,
- ustawienie limitu,
- złożenie zlecenia,
- sprawdzenie prowizji,
- obserwację portfela.
Dopiero po przejściu całego procesu można zdecydować, czy inwestor rzeczywiście rozumie działanie używanej platformy.
Ile kosztuje kupowanie akcji?
Koszty zależą od wybranego rachunku i rynku.
Najczęściej trzeba zwracać uwagę na:
- prowizję maklerską,
- minimalną prowizję,
- opłaty za rachunek,
- koszt przewalutowania przy akcjach zagranicznych,
- dodatkowe opłaty za określone dane lub usługi.
Niektóre oferty promocyjne mogą pozwalać na handel określonymi instrumentami bez standardowej prowizji, ale zawsze trzeba sprawdzić warunki promocji oraz pozostałe koszty.
„Zero prowizji” nie powinno być traktowane jako synonim całkowicie darmowego inwestowania.
A co z akcjami amerykańskimi?
Schemat zakupu jest podobny, ale pojawia się kilka dodatkowych elementów.
Trzeba sprawdzić:
- czy rachunek daje dostęp do danego rynku,
- w jakiej walucie dokonywana jest transakcja,
- ile kosztuje wymiana waluty,
- jaka jest prowizja minimalna,
- jak broker przygotowuje dane podatkowe,
- jak rozliczane są dywidendy.
Początkującemu łatwiej może być najpierw nauczyć się działania rachunku na jednym rynku, zamiast pierwszego dnia otwierać pozycje w kilku krajach i walutach.
Podatek pojawia się przy sprzedaży z zyskiem
W Polsce dochody z odpłatnego zbycia akcji są zasadniczo opodatkowane stawką 19%.
Jeżeli inwestor korzysta z polskiego biura maklerskiego, po zakończeniu roku może otrzymać informację PIT-8C.
Rozliczenia dokonuje się w PIT-38.
Ważne jest rozróżnienie dwóch sytuacji:
kupienie akcji i wzrost ich kursu nie oznacza jeszcze automatycznie podatku od niezrealizowanego wzrostu wartości.
Podatkowo kluczowe znaczenie ma między innymi odpłatne zbycie akcji i osiągnięty wynik.
Jeśli inwestor sprzeda akcje ze stratą, również może powstać obowiązek wykazania transakcji w zeznaniu, a strata może mieć znaczenie w rozliczeniach w kolejnych latach zgodnie z obowiązującymi zasadami.
Przykład pierwszego zakupu od początku do końca
Inwestor ma 2 000 zł, ale na pierwszą transakcję chce przeznaczyć około 700 zł.
Jedna akcja wybranej spółki kosztuje około 67 zł.
Decyduje się na zakup 10 akcji.
Maksymalna planowana wartość:
10 × 67 zł = 670 zł.
Inwestor ustawia zlecenie z limitem 67 zł.
Jeżeli na rynku znajdzie się odpowiednia oferta sprzedaży po 67 zł lub niżej, zlecenie może zostać wykonane.
Jeżeli sprzedający będą oczekiwali minimum 68 zł, inwestor nie kupi akcji, dopóki warunki się nie zmienią albo sam nie zmodyfikuje zlecenia.
Po realizacji sprawdza faktyczną wartość transakcji i pobraną prowizję.
Nie wykorzystał całego kapitału, dzięki czemu pierwsza transakcja jest przede wszystkim testem działania rynku.
Pięć błędów przy pierwszym zakupie akcji
Kupowanie dlatego, że „wszyscy o tym mówią”
Popularność spółki w mediach społecznościowych nie zastępuje analizy jej działalności.
Inwestowanie pieniędzy potrzebnych za chwilę
Konieczność sprzedaży w złym momencie może być bardziej niebezpieczna niż sam wybór spółki.
Ignorowanie minimalnej prowizji
Przy małych transakcjach opłaty mogą stanowić zaskakująco dużą część inwestowanej kwoty.
Kupowanie całym kapitałem od razu
Pierwszy dzień na rachunku maklerskim nie wymaga zainwestowania wszystkiego.
Brak planu przed sprzedażą
Jeżeli inwestor nie wie, dlaczego kupił akcje, trudno mu później racjonalnie zdecydować, kiedy je sprzedać.
Checklista przed naciśnięciem „kup”
Przed pierwszym zleceniem odpowiedz sobie na kilka pytań:
- Czy pieniądze nie będą mi potrzebne w najbliższym czasie?
- Czy wiem, czym zajmuje się spółka?
- Czy rozumiem najważniejsze ryzyka jej działalności?
- Czy znam prowizję za zakup?
- Czy minimalna prowizja nie jest zbyt duża względem transakcji?
- Czy wiem, jaki rodzaj zlecenia składam?
- Czy sprawdziłem liczbę akcji i limit ceny?
- Czy jestem przygotowany na spadek kursu?
- Czy wiem, dlaczego kupuję właśnie tę spółkę?
- Czy ta inwestycja nie stanowi zbyt dużej części moich oszczędności?
Jeżeli kilka odpowiedzi brzmi „nie”, nie ma żadnego powodu, aby spieszyć się z transakcją.
Pierwszy zakup akcji nie powinien być próbą szybkiego zarobku. Znacznie więcej można zyskać, traktując go jako praktyczną lekcję: poznać rachunek maklerski, prowizje, zlecenia i własną reakcję na zmiany kursu. Dopiero kiedy cały proces jest zrozumiały, można podejmować kolejne decyzje dotyczące większych kwot i budowania portfela.
