Pożyczka bez BIK – czy warto?

W internecie można często znaleźć ogłoszenia i reklamy informujące o pożyczkach bez BIK. Może się wydawać, że taki produkt pożyczkowy jest bardzo atrakcyjny i dostępny dla każdego, ale trzeba uważać na tego rodzaju oferty. Wiarygodny i rzetelny pożyczkodawca najczęściej weryfikuje klientów w BIK. Nie bez przyczyny.

Biuro Informacji Kredytowej chwali się, że już ponad 90% firm pożyczkowych korzysta z jego usług. Widać zatem, że tendencja jest taka, aby sprawdzać jak najdokładniej pożyczkobiorców. Taka weryfikacja to jednak korzyść nie tylko dla firm pożyczkowych, ale również dla osób zaciągających pożyczki. Tych ostatnich jest coraz więcej w naszym kraju. Tutaj znowu warto odwołać się do danych BIK. Według nich, w Polsce największą grupę kredytobiorców i pożyczkobiorców stanowią osoby w wieku 35-54 lat – to 41% wszystkich dłużników. Grupa ta jest posiadaczem 60% wartości wszystkich spłacanych zobowiązań. Dodatkowo 90% pożyczkobiorców w tym wieku bardzo dobrze radzi sobie ze spłatą wszelkich pożyczek. W Polsce na koniec 2017 roku jakiekolwiek zobowiązanie posiadało aż 15,3 mln naszych rodaków.

– Polacy chętnie korzystają z takich produktów jak pożyczka pozabankowa, finansując w ten sposób remonty, wakacyjne wyjazdy, wyprawki szkolne i wiele innych wydatków – mówi przedstawiciel TAKTO Finanse. – Najczęściej nasz rodak ma kilka zobowiązań w różnych instytucjach bankowych i pozabankowych. Dużą popularnością cieszą się pożyczki na raty udzielane przez internet ze względu na uproszczone formalności i szybki dostęp do gotówki. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że właściwie wszystkie znane i wiarygodne firmy pożyczkowe weryfikują swoich klientów w różnych rejestrach, jak na przykład BIK – podkreśla ekspert TAKTO Finanse.

Czym się zajmuje BIK?

Biuro Informacji Kredytowej działa w Polsce już od 2000 roku. Jego głównym zadaniem jest zapobieganie nieodpowiedzialnemu i nadmiernemu zadłużaniu się klientów instytucji finansowych. Do rejestru można trafić, gdy staramy się o kredyt lub pożyczkę. Pożyczkodawca, u którego złożyliśmy wniosek pożyczkowy, wysyła do BIK zapytanie na temat potencjalnego pożyczkobiorcy. Taka informacja zostaje automatycznie zanotowana w instytucji niezależnie od tego, czy wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, czy negatywnie. Do BIK trafiamy także w sytuacji, gdy poręczamy lub spłacamy zaciągniętą pożyczkę. Instytucja ta na bieżąco aktualizuje dane na temat pożyczkobiorców i ich zobowiązań, otrzymując co miesiąc raporty od pożyczkodawców.

BIK przechowuje zarówno dane osobowe pożyczkobiorców, jak i informacje na temat ich pożyczek (np. data zaciągnięcia zobowiązania, jego rodzaj, wysokość oraz okres spłaty). Dodatkowo dokładnie określana jest informacja o aktualnym zadłużeniu klienta. BIK jest bazą danych negatywnych, czyli o pożyczkach niespłaconych i przeterminowanych, ale również pozytywnych – o zadłużeniach regulowanych w terminie.

Po całkowitym i terminowym spłaceniu zobowiązania dane na temat pożyczkobiorcy są usuwane z rejestru BIK. Warto w nim jednak pozostać, ponieważ w ten sposób możemy pochwalić się w przyszłości przed pożyczkodawcami pozytywną historią kredytową. Aby nasze dane zachowały się w BIK, należy wyrazić na to zgodę. Wtedy informacje o spłaconym kredycie pozostają do wglądu innych pożyczkodawców przez kolejne 5 lat.

Pozytywna historia kredytowa przepustką do pożyczki

Każda odpowiedzialna firma pożyczkowa sprawdza dane na temat swoich klientów w Biurze Informacji Kredytowej. W ten sposób zabezpiecza swoje interesy, a jednocześnie dba o dobro pożyczkobiorcy. Pożyczając pieniądze osobie z pozytywną historią kredytową, instytucja pozabankowa ma większą szansę odzyskać pieniądze. Natomiast odmawiając pożyczki osobie z negatywną opinią BIK, nadmiernie zadłużonej i niespłacającej solidnie zobowiązań, chroni ją tak naprawdę przed jeszcze większymi kłopotami finansowymi. O takie problemy wcale nie trudno. Z danych Grupy BIK wynika, że całe zadłużenie Polaków w 2017 roku wyniosło 67,16 mld zł, z czego prawie 67% długów to były przeterminowane zobowiązania kredytowe i pożyczkowe na łączną kwotę 16,3 mld zł. Średnie zadłużenie jednej osoby wynosiło około 36,5 tys. zł. Warto dodać, że 56% dłużników to byli Polacy w wieku 35-54 lata, czyli co dziewiąta osoba z tego przedziału wiekowego musiała zmagać się z kłopotami finansowymi.

Dlaczego warto unikać pożyczek bez BIK?

Na rynku pozabankowym można znaleźć firmy udzielające pożyczek bez weryfikacji klienta w BIK, jak również takie, które sprawdzają historię kredytową potencjalnego pożyczkobiorcy i jego ewentualne zadłużenie. Odpowiedzialny pożyczkodawca użycza swoich pieniędzy osobom będącym w stanie je oddać i podejmuje decyzję dopiero po otrzymaniu informacji z Biura Informacji Kredytowej. Instytucje, które nie korzystają z danych BIK, też nie zawsze pożyczają pieniądze bez sprawdzenia klienta. Tacy pożyczkodawcy najczęściej weryfikują klientów w innych rejestrach (np. dłużników). Oczywiście na rynku działają także firmy pożyczkowe, które chwalą się, że nie korzystają z BIK czy innych, podobnych rejestrów. Takich pożyczkodawców lepiej jednak unikać. Warto zdawać sobie sprawę, że tego rodzaju firmy pożyczkowe ponoszą bardzo wysokie ryzyko, pożyczając pieniądze bez wnikliwej weryfikacji klienta, a zatem muszą to sobie w jakiś sposób zrekompensować. Zwykle oznacza to bardzo drogo pożyczone pieniądze. Do tego korzystając z oferty takich pożyczkodawców, nie budujemy historii kredytowej, która potwierdzi, że jesteśmy wiarygodnym pożyczkobiorcą.

Na rynku pożyczkowym działa już prawie 200 firm pożyczkowych. Rynek ten coraz częściej stawia na zaufanie i wiarygodność. Tak przynajmniej starają się działać najbardziej znane marki pożyczkowe. Żadna z nich nie pożyczy pieniędzy bez odpowiedniej weryfikacji klienta, także w BIK, co tak naprawdę jest pozytywną tendencją także dla klientów tych pożyczkodawców.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *